BITCOIN (24h)
$0,00
+ 0%
XRP (24h)
$0,00
+ 0%
ETHEREUM (24h)
$0,00
+ 0%
STELLAR (24h)
$0,00
+ 0%
BITCOIN CASH (24h)
$0,00
+ 0%
Rosyjska Duma pracuje nad „cyfrową żelazną kurtyną”

Rosyjska Duma pracuje nad „cyfrową żelazną kurtyną”

Kwi 21, 2019 at 18:43

Rosyjski parlament przegłosował niedawno ustawę, która umożliwi największemu krajowi na świecie posiadanie tzw. „Wielkiej Zapory” lub „Żelaznej Kurtyny”, która zwiększa kontrolę państwa nad rosyjskim Internetem oraz przepływem danych (podobny system istnieje już w Chinach). Jest to kolejna już regulacja prawna ograniczająca swobodę przepływu informacji w tym państwie. Nie dotyczy to jednak jedynie dostępu oraz zarządzania danymi – kolejne ustawy wchodzące w skład „Żelaznej Kurtyny” mogą doprowadzić do sytuacji, w której implementacja niektórych technologii związanych z blockchainem, takich jak kryptowaluty, będzie utrudniona, a być może nawet niemożliwa.

Rosyjski Internet może być poważnie zagrożony

Rosyjska Duma dąży do cenzury Internetu?

Władze Federacji Rosyjskiej twierdzą, że wprowadzane przez nie ustawy mają na celu zapobieganie kryzysom informatycznym oraz stworzenie bezpiecznego i suwerennego Internetu. Innego zdania jest jednak wiele niezależnych organizacji stających w obronie wartości takich jak wolność i demokracja (należy do nich m.in. Freedom House i ich inicjatywa „Freedom of the Net”). Według ich raportów, działania rządu Rosji prowadzą do wprowadzenia jeszcze większej cenzury oraz blokady Internetu dla rosyjskich obywateli. Według Ameeta Naika, czyli pracownika firmy ThousandEyes, sytuacja w Rosji jest analogiczna do historii, którą mogliśmy zobaczyć w Chinach – tam również rząd wprowadzał ustawy ograniczające wolność pod pretekstem większego bezpieczeństwa obywateli Chin.

Jak nowa ustawa wpłynie na kryptowaluty?

Chociaż rosyjskie regulacje dotyczące kryptowalut są cały czas w trakcie tworzenia (podczas marcowych posiedzeń Dumy czytanie i głosowanie nad ustawą zostały przesunięte na czas nieokreślowny), to kraj ten już ma dosyć skomplikowaną relację z Bitcoinem. Według wyżej wymienionych ustaw oraz medialnych doniesień rząd rosyjski chce wprowadzić licencje na handel oraz wydobywanie kryptowalut, które byłyby nadawane przez rząd. Obywatele, którzy owej licencji nie otrzymają, będą mieli ograniczoną możliwość lub całkowity zakaz zakupu różnych kryptowalut.

Obecna sytuacja prawna w Rosji komplikuje także inwestowanie kapitału na rosyjskich rynkach przez zagraniczne firmy i korporacje zajmujące się technologią blockchain oraz kryptowalutami. Znacząco utrudnia ona również nabywanie Bitcoina na giełdach, gdyż „niekwalifikowani” inwestorzy (czyli ludzie bez odpowiednich papierów wydanych przez rząd) nie mogą nabyć dowolnej ilości tej kryptowaluty. W takiej sytuacji, potencjalni nabywcy zmuszeni są do sięgania po takie środki jak VPN, by zyskać dostęp do zagranicznych giełd papierów wartościowych, na których nie ma żadnych blokad.

Warto zauważyć, że istnieje jednak jeden duży problem w skomplikowanym planie rosyjskiego rządu. Jak pokazała już historia blokady kryptowalut w Chinach, im bardziej władze starają się zyskać kontrolę nad tym rynkiem, tym bardziej rozwijają się pozostałe metody pozyskiwania cyfrowych walut (jak chociażby wcześniej wspomniane VPNy).

Rosjanie protestują przeciw planom władz

Rosyjscy obywatele, co zrozumiałe, nie są pozytywnie nastawienie do nowej ustawy. W połowie marca na ulice Moskwy wyszło ponad 15 000 osób sprzeciwiających się ograniczaniu wolności w Internecie. I chociaż rząd Rosji przekonuje, że proponowana ustawa zwiększy bezpieczeństwo w sieci, to wielu postrzega to jako pozyskiwanie kolejnych wpływów na rosyjski Internet. Dla użytkowników preferujących anonimowe korzystanie z Internetu oraz zainteresowanych tematem kryptowalut nowa ustawa oznacza, że wszystkie ich wyszukiwania, transakcje czy wymiany danych będą teraz widoczne dla rządowych specjalistów. Z takimi regulacjami, środowisko internetowe wykorzystywane do adopcji i użytku Bitcoina stanie się nie tylko nierzetelne, ale nawet niebezpieczne.

Warto też zauważyć, że Bitcoin nie jest jedynym wrogiem rosyjskich władz. Również najnowsza kryptowaluta firmy Telegram (czyli firmy założonej przez Rosjan, która została zablokowana w Rosji), Telegram Open Network (TON) znajduje się na ich celowniku, zwłaszcza po deklaracjach Telegramu głoszących, iż „ich projekt jest jednym ze sposobów, by Rosjanie odzyskali wolny Internet”. Sytuacja w największym państwie świata jest wyraźnie napięta, a rząd nie robi nic, by zmniejszyć społeczne niepokoje. Kolejnym ważnym punktem w tej dziedzinie będzie głosowanie nad ustawą o regulacjach dotyczących kryptowalut, smart contracts i tokenów. Od jego wyników prawdopodobnie zależeć będzie stan rosyjskiego Internetu w najbliższych latach. Czy jednak władze Rosji odpuszczą zwiększanie swojej kontroli nad Internetem na rzecz większej niezależności jego użytkowników? O sprawie będziemy informować na bieżąco.

Zostaw komentarz

Udostępnij
Facebook
Google+
https://blockchainext.io/rosyjska-duma-pracuje-nad-cyfrowa-zelazna-kurtyna">
Twitter